Heej ;*
Kochane chciałam was strasznie przeprosić , że tak długo nie dodajemy , ale nie będę was okłamywać .
Mianowicie pokłóciłam się z kumpelą , z którą pisałam tego bloga i i sprawa na temat niego jest niepewna .
Dlatego , użyje małego szanatażyku do następnego rozdziału ;*
5 KOMENTARZY pod ostatnią notką = NASTĘPNY ROZDZIAŁ
no to dziewczęta wziąć się w garść i dodawać komy ;*
Liczę na was ;*
Friends Story <3
Kochane chciałam was strasznie przeprosić , że tak długo nie dodajemy , ale nie będę was okłamywać .
Mianowicie pokłóciłam się z kumpelą , z którą pisałam tego bloga i i sprawa na temat niego jest niepewna .
Dlatego , użyje małego szanatażyku do następnego rozdziału ;*
5 KOMENTARZY pod ostatnią notką = NASTĘPNY ROZDZIAŁ
no to dziewczęta wziąć się w garść i dodawać komy ;*
Liczę na was ;*
Friends Story <3
Tagi:
nn
23.02.2012 o godz. 20:23
komentuj (1)
ROZDZIAŁ 9
Melisa zaczęła płakać. Nie wiedziałam o co chodzi, ale pomimo tego zaczęłam ją przytulać i pocieszać. Pokazała mi SMS od Angeli.
-Hahahahahah- zaczęłam się śmiać.
-Takie to śmieszne ?!- zareagowała wkurzona Mel.
-No tak. Nie rozumiesz, że ona tego pożałuje bo straci ekipę i znajomych.
-A chłopaki ?
-Proszę cię. Założę się, że ją oleją.
-Skoro tak uważasz. Chodź do Amber.
Po drodze mieliłyśmy jeszcze Angele z tym jej "chłopakiem". Zaczęli się śmiać i coś gadać, lecz razem z Mel to zlałyśmy. Doszłyśmy do Ambi. Weszłyśmy do środka i weszłyśmy na gorę do jej pokoju.
-Co jest ?- zaczęła Melisa.
-Pisała może do was Angela ?
-Tak. Niestety.
-No właśnie.
-Wiesz co, może po protu przestaniemy się tym przejmować ? Co wy na to ?- zaproponowałam, miałam dość tego, że ciągle dziewczyny chciały robić to co Angela zaplanowała.
-Ale, ja nie potrafię- odezwała się Ambi.
-Potrafisz ! Ja się zgadzam.- powiedziała Melisa.
-No ok. To co olewamy ją ?- zaproponowała ponownie Amber.
-Tak !- odpowiedziałyśmy zgodnie z Mel i włączyłyśmy jakiś zabawny film...
____________________________________________________________
Hej kochani ;* W
Wiem, że dzisiejszy rozdział jest krótki, ale nie mamy za bardzo pomysłów. Brak weny ; (. Liczymy na wsze wsparcie
:*
Melisa zaczęła płakać. Nie wiedziałam o co chodzi, ale pomimo tego zaczęłam ją przytulać i pocieszać. Pokazała mi SMS od Angeli.
-Hahahahahah- zaczęłam się śmiać.
-Takie to śmieszne ?!- zareagowała wkurzona Mel.
-No tak. Nie rozumiesz, że ona tego pożałuje bo straci ekipę i znajomych.
-A chłopaki ?
-Proszę cię. Założę się, że ją oleją.
-Skoro tak uważasz. Chodź do Amber.
Po drodze mieliłyśmy jeszcze Angele z tym jej "chłopakiem". Zaczęli się śmiać i coś gadać, lecz razem z Mel to zlałyśmy. Doszłyśmy do Ambi. Weszłyśmy do środka i weszłyśmy na gorę do jej pokoju.
-Co jest ?- zaczęła Melisa.
-Pisała może do was Angela ?
-Tak. Niestety.
-No właśnie.
-Wiesz co, może po protu przestaniemy się tym przejmować ? Co wy na to ?- zaproponowałam, miałam dość tego, że ciągle dziewczyny chciały robić to co Angela zaplanowała.
-Ale, ja nie potrafię- odezwała się Ambi.
-Potrafisz ! Ja się zgadzam.- powiedziała Melisa.
-No ok. To co olewamy ją ?- zaproponowała ponownie Amber.
-Tak !- odpowiedziałyśmy zgodnie z Mel i włączyłyśmy jakiś zabawny film...
____________________________________________________________
Hej kochani ;* W
Wiem, że dzisiejszy rozdział jest krótki, ale nie mamy za bardzo pomysłów. Brak weny ; (. Liczymy na wsze wsparcie
:*
Tagi:
opowiadanie
ROZDZIAŁ 8
Po wyjściu z domu pobiegłam do Melisy. Wiedziałam, że mnie nie zostawi. Siedziałam u niej przez kilka godzin i dokładnie opowiedziałam co się stało.
-Współczuje Ci- próbowała mnie pocieszyć- Rozmawiałaś już z Amber albo z Sonią ?
-Nie i nie mam zamiary! ciebie też proszę nie mów nikomu, proszę.
-No ok, jak chcesz.Tylko nie uważasz, że to będzie nie fair w stosunku do niech? Przyjaźnimy się dość długo i powinnyśmy być ze sobą szczere.
-Wiem ale chociaż na razie, Mel muszę ochłonąć.
-Ok, rozumiem. Zrobię to dla Ciebie.
Taką właśnie rozmowę prowadziłyśmy jeszcze przez godzinę a może nawet dłużej.
-Ding!-usłyszałam mój telefon. Była to wiadomość od Angeli. Zamarłam :
,, Miło tak okłamywać przyjaciółkę !? Faworyzujesz Mel i Amber a mnie masz w dupie. Takiej przyjaciółki to mam serdecznie dość ! Pamiętasz o mnie tylko jak coś chcesz ! Mam tego dość, teraz masz o jedną przyjaciółkę mniej! " Ta wiadomość mnie przeraziła. Nie wiedząc o co chodzi, popłakałam się.
-Co się stało ? - dopytywała mnie Mel, ale ja po tej sytuacji nie potrafiłam nic powiedzieć. Nie mogłam dojść do siebie. Moje życie w ciągu kilki godzin posypało się ! Melisa włączyła muzykę
http://www.youtube.com/watch?v=b6oc56fRB54
-Ding!-telefon Mel.
Ona także dostała SMS od Angi:
,,Zakończyłam przyjaźń z Ingą, Amber i Agą. m,am ich dość ! Ciebie pomału też, ale ty mnie rozumiesz i Cię jeszcze lubię.Chcę się tylko z Tobą przyjaźnić i oczywiście z chłopakami, bo bez nich bym nie istniała. Pa ;* "
Melisa zaczęła płakać
-Chodzi ci o to ?!- mówiąc to pokazała mi SMS.
-Tak ! O co jej cholera chodzi ?!- byłam tak zdenerwowana, że miałam ochotę iść w ch*j daleko i być tam sama!
-Nie mam pojęcia ona zmieniła się od kiedy nie było jej w szkole-Mel próbowała mnie pocieszyć, ale jednak coś jej nie wychodziło.
- Tak, jasne ! To zobacz to !- polazłam jej SMS od Angeliki.
-Wooooow! To trochę przegięła a wiesz czemu to w ogóle napisała ?!
-No właśnie nie !- rozryczałam się jak dziecko- zależało mi na niej
-Ja to wiem ! Kilka razy to powtarzałaś! Ale wiesz jaka ona jest, przejdzie jej!
-Ding! Ding! Ding!- zadzwonił telefon Melisy.
-Kto to ?- zapytałam pospiesznie.
-Amber.
-Haalo ?- odebrała telefon.
-Mel jesteś zajęta ?
-Trochę, to znaczy jest u mnie Inga a czemu ?
-wpadnijcie do mnie , to ważne !
-Hm.. No ok będziemy za pół godziny.
-Dziękuje. Paa- po tych słowach Melisa rozłączyła się.
-Inga!- wywołała mnie jak nasz nauczyciel historii- bierz bluzę, torbę i wychodzimy ! Idziemy do Amber!
-Aaaa.. Ok.. Spoko..
W drodze do Amber spotkałyśmy Angele z... jakiś facetem! Zdziwiłyśmy się i nie mogłyśmy oderwać od nich wzroku. Oni- przytulali się, całowali, śmiali, pieścili. Chwile po tej sytuacji, gdy ruszyłyśmy dalej Mel dostała SMS od Angeliki :
,, Wiem, że jesteś zazdrosna bo ty i Mati to tylko zabawa , a nie prawdziwa miłość , ale jak chcesz to bądź z takim frajerem, tym co cię oszukuje. Aaa i to koniec z nasza przyjaźnią , chcesz tom zadawaj się z tą zdzirą- Ingą !"
*******************OCZAMI MELISY********************
O co do cholery jasnej chodzi ?! Myśli nie dają mi spokoju. Wciąganie w to Matiego to nie zbyt dobry pomysł, on za dużo może, ale to ona będzie mieć kłopoty, nie ja . Choć z drugiej strony to moja przyjaciółka ( była, ale przyjaciółka ). Zależy mi na niej ! Cholera czemu to takie trudne ! Po wakacjach będzie żałować tego co zrobiła...
____________________________________________________
Heja kochani ;* I co myślicie o blogu ! Błagamy o komentarze. Wam to zajmie kilka sekund a my będziemy miała w końcu pewność, ze ktoś to w ogóle czyta. Liczymy na was !
FriendsStory <3
Po wyjściu z domu pobiegłam do Melisy. Wiedziałam, że mnie nie zostawi. Siedziałam u niej przez kilka godzin i dokładnie opowiedziałam co się stało.
-Współczuje Ci- próbowała mnie pocieszyć- Rozmawiałaś już z Amber albo z Sonią ?
-Nie i nie mam zamiary! ciebie też proszę nie mów nikomu, proszę.
-No ok, jak chcesz.Tylko nie uważasz, że to będzie nie fair w stosunku do niech? Przyjaźnimy się dość długo i powinnyśmy być ze sobą szczere.
-Wiem ale chociaż na razie, Mel muszę ochłonąć.
-Ok, rozumiem. Zrobię to dla Ciebie.
Taką właśnie rozmowę prowadziłyśmy jeszcze przez godzinę a może nawet dłużej.
-Ding!-usłyszałam mój telefon. Była to wiadomość od Angeli. Zamarłam :
,, Miło tak okłamywać przyjaciółkę !? Faworyzujesz Mel i Amber a mnie masz w dupie. Takiej przyjaciółki to mam serdecznie dość ! Pamiętasz o mnie tylko jak coś chcesz ! Mam tego dość, teraz masz o jedną przyjaciółkę mniej! " Ta wiadomość mnie przeraziła. Nie wiedząc o co chodzi, popłakałam się.
-Co się stało ? - dopytywała mnie Mel, ale ja po tej sytuacji nie potrafiłam nic powiedzieć. Nie mogłam dojść do siebie. Moje życie w ciągu kilki godzin posypało się ! Melisa włączyła muzykę
http://www.youtube.com/watch?v=b6oc56fRB54
-Ding!-telefon Mel.
Ona także dostała SMS od Angi:
,,Zakończyłam przyjaźń z Ingą, Amber i Agą. m,am ich dość ! Ciebie pomału też, ale ty mnie rozumiesz i Cię jeszcze lubię.Chcę się tylko z Tobą przyjaźnić i oczywiście z chłopakami, bo bez nich bym nie istniała. Pa ;* "
Melisa zaczęła płakać
-Chodzi ci o to ?!- mówiąc to pokazała mi SMS.
-Tak ! O co jej cholera chodzi ?!- byłam tak zdenerwowana, że miałam ochotę iść w ch*j daleko i być tam sama!
-Nie mam pojęcia ona zmieniła się od kiedy nie było jej w szkole-Mel próbowała mnie pocieszyć, ale jednak coś jej nie wychodziło.
- Tak, jasne ! To zobacz to !- polazłam jej SMS od Angeliki.
-Wooooow! To trochę przegięła a wiesz czemu to w ogóle napisała ?!
-No właśnie nie !- rozryczałam się jak dziecko- zależało mi na niej
-Ja to wiem ! Kilka razy to powtarzałaś! Ale wiesz jaka ona jest, przejdzie jej!
-Ding! Ding! Ding!- zadzwonił telefon Melisy.
-Kto to ?- zapytałam pospiesznie.
-Amber.
-Haalo ?- odebrała telefon.
-Mel jesteś zajęta ?
-Trochę, to znaczy jest u mnie Inga a czemu ?
-wpadnijcie do mnie , to ważne !
-Hm.. No ok będziemy za pół godziny.
-Dziękuje. Paa- po tych słowach Melisa rozłączyła się.
-Inga!- wywołała mnie jak nasz nauczyciel historii- bierz bluzę, torbę i wychodzimy ! Idziemy do Amber!
-Aaaa.. Ok.. Spoko..
W drodze do Amber spotkałyśmy Angele z... jakiś facetem! Zdziwiłyśmy się i nie mogłyśmy oderwać od nich wzroku. Oni- przytulali się, całowali, śmiali, pieścili. Chwile po tej sytuacji, gdy ruszyłyśmy dalej Mel dostała SMS od Angeliki :
,, Wiem, że jesteś zazdrosna bo ty i Mati to tylko zabawa , a nie prawdziwa miłość , ale jak chcesz to bądź z takim frajerem, tym co cię oszukuje. Aaa i to koniec z nasza przyjaźnią , chcesz tom zadawaj się z tą zdzirą- Ingą !"
*******************OCZAMI MELISY********************
O co do cholery jasnej chodzi ?! Myśli nie dają mi spokoju. Wciąganie w to Matiego to nie zbyt dobry pomysł, on za dużo może, ale to ona będzie mieć kłopoty, nie ja . Choć z drugiej strony to moja przyjaciółka ( była, ale przyjaciółka ). Zależy mi na niej ! Cholera czemu to takie trudne ! Po wakacjach będzie żałować tego co zrobiła...
____________________________________________________
Heja kochani ;* I co myślicie o blogu ! Błagamy o komentarze. Wam to zajmie kilka sekund a my będziemy miała w końcu pewność, ze ktoś to w ogóle czyta. Liczymy na was !
FriendsStory <3
Tagi:
Opowiadanie
Hejoł !!
Co tam słychać ?
Wraz z kumpelą mamy do was ogromną prośbę kochanie- a mianowicie komentarze.!!
Bez nich nie mamy 100% pewności że kto kolwiek nas czyta.! To dla nas bardzo ważne! Wyrażajcie swoją opinie na temat bloga ! Przecież za to nie płacicie co nie ? Co wam szkodzi ! Prosimy was !
Ps. Brakuje nam weny. Podajcie jakieś pomysły, na różne akcje w FriendsStory. Czekamy na was !
Kochamy was wszystkich ;*
FriendsStory <3
Co tam słychać ?
Wraz z kumpelą mamy do was ogromną prośbę kochanie- a mianowicie komentarze.!!
Bez nich nie mamy 100% pewności że kto kolwiek nas czyta.! To dla nas bardzo ważne! Wyrażajcie swoją opinie na temat bloga ! Przecież za to nie płacicie co nie ? Co wam szkodzi ! Prosimy was !
Ps. Brakuje nam weny. Podajcie jakieś pomysły, na różne akcje w FriendsStory. Czekamy na was !
Kochamy was wszystkich ;*
FriendsStory <3
Tagi:
)
ROZDZIAŁ 7
Razem z Ambi rozmawiałyśmy jeszcze przez około 15 minut. Rozmowe przerwał nagły telefon Amber.
-Halo ?
-Amber ! Chodź szybko do domu, ktoś musi zostać z Kamilą ( Kamila młodsza siostra Aber, ma 8 lat . Ja musze jechać do szpitala. Za 10 minut bądz w domu !- to była mama Aber, która jak prawie w każdą sobote jechała do dziadka Amber do szpitala.
-Ok. Zaraz będe.-odpowiedziałam i z prędkością światła się rozłączyła.
Po tej rozmowie Amber w ciągu 5 minut zdążyła się ubraći ogarnąć do wyjścia. Wybiegająć z bramy napotkała moją mame, która wracała z zakupów.
-Amber, może wejdziesz jeszcze na pół godzinki i zjesz z nami odbiad ?- zapytała moja mama
-Przepraszam , spiesze się ! Może innym razem. Dowidzenia.- odpowiedziała z oddali.
Po zaistniałej sytuacji pomogłam mamie wnieść zakupy do domu. 15 minut później przyszedł tata. Uśmiechał się, a to u neigo bardzo rzadkie. Przy wspólnym obiedzie zaczęła się rozmowa:
-Tato, a ty co taki uśmiechnięty ?- zapytałam jako pierwsza
-Ach, no wiesz córcia razem z mamą mamy dla Cibie niespodzianke.
-Naprawdę, co to ?- byłam tak podekscytowana, że odrazu chciałam wiedzieć co to.
-Niespodzianka- wtrąciła mama
-No ale jaka ?!- dopytywałąm ich w kółko.
-Zapisaliśmy cię na trzytygodniowy obóz harcerski, ale to nie koniec- odpowiedział wkońcu tata...
**********************OCZAMI INGI***************************
Zamarłam. Jaki znowu obóz ? Mam jechać z Amber do LA uczyć choreografi ! Super teraz to tylko o tym marzę...
-Nie !!-nie wykrzyknęłam szybko i pobiegłam do siebie.
Po godzinie przyszła do mnie mama z moją... broszurką !!
-Skąd to masz ?- zapytałam szybko
-Leżało w kuchni-odpowiedziała mama sowim miłym ciepłym głosem-chcesz tam lecieć z Amber prawda ? Po tu u Ciebie była-mama od razu wiedziała co się dzieje.
-Tak, Sonia nasza nauczycielka tańca mówi, że jesteśmy świetne w tym co robimy i chcę nas tam zabrać. Mamy uczyć tam choreografii uczestników tego wyjazdu. Mamo to moje marzenie! Ja nie chcę na obóz harcerski.
-Rozumiem, ale musisz jeszcze porozmawiać z tatą.
-Ale tata znając go powie "nie" bo jestem rozpieszczona i za młoda na takie wyjazdy- mówiąc to zaczęły mi lecieć łzy z oczy.
-A może się zgodzi. Zawołam go i pogadacie.
-Dobrze- zgodziłam się i zaczęłam się ogarniać, tak aby tata nie myślał, że płakałam.
Przez pół godziny czekałam na tate. W między czasie słyszałam kłótnie miedzy rodzicami na mój temat. Zrobiło mi się przykro i zaczęłam płakać. Domyśliłam się, że mama powiedziała tacie o tym wyjeździe.
-Puk-puk- usłyszałam w końcu
-Tak ?
-A więc co byś chciała mi powiedzieć ?- mówił tak jakby nie miał pojęcia, ale ja i tak wiedziałam, że wie o wszystkim.
-Mogę lecieć do LA ze znajomymi na całe lato ? Będzie z nami nasza nauczycielka tańca- Sonia. Ja razem z Amber mamy uczyć tam choreografii i ogólnie prowadzić zajęcia uczestników obozu. Zgadasz się ?-błagałam go oczami smutnego psiaka, ale oczywiście on zaczął swoje:
-Nie, stanowczo nie!! to za daleko!! jesteś za młoda na takie wycieczki! Zresztą chyba z mamą za bardzo Cię rozpieściliśmy, że pytasz o takie rzeczy.
-No ale..- i tu urwał mi tata
-Żadnego "ale" ! Nie i koniec!! Ja nie wyrażam zgody!!
Zdenerwował się jeszcze bardziej. Wzięłam telefon, pieniądze, słuchawki i powiedział tacie co myślę:
-Nienawidzę Cię! Rujnujesz mi największe marzenie !! Ja niby jestem rozpieszczona ?!To ty chyba nie wiesz co to znaczy rozpieszczone dziecko !! I za młoda na takie wyjazdy !? Mam 16 lat, a nie 6 !! zrozum to w końcu- te słowa mówił pod wpływem emocji.
Po tych słowach wyszłam zdenerwowana z domu i poszłam do Melisy,w końcu do niej miałam najbliżej..
Razem z Ambi rozmawiałyśmy jeszcze przez około 15 minut. Rozmowe przerwał nagły telefon Amber.
-Halo ?
-Amber ! Chodź szybko do domu, ktoś musi zostać z Kamilą ( Kamila młodsza siostra Aber, ma 8 lat . Ja musze jechać do szpitala. Za 10 minut bądz w domu !- to była mama Aber, która jak prawie w każdą sobote jechała do dziadka Amber do szpitala.
-Ok. Zaraz będe.-odpowiedziałam i z prędkością światła się rozłączyła.
Po tej rozmowie Amber w ciągu 5 minut zdążyła się ubraći ogarnąć do wyjścia. Wybiegająć z bramy napotkała moją mame, która wracała z zakupów.
-Amber, może wejdziesz jeszcze na pół godzinki i zjesz z nami odbiad ?- zapytała moja mama
-Przepraszam , spiesze się ! Może innym razem. Dowidzenia.- odpowiedziała z oddali.
Po zaistniałej sytuacji pomogłam mamie wnieść zakupy do domu. 15 minut później przyszedł tata. Uśmiechał się, a to u neigo bardzo rzadkie. Przy wspólnym obiedzie zaczęła się rozmowa:
-Tato, a ty co taki uśmiechnięty ?- zapytałam jako pierwsza
-Ach, no wiesz córcia razem z mamą mamy dla Cibie niespodzianke.
-Naprawdę, co to ?- byłam tak podekscytowana, że odrazu chciałam wiedzieć co to.
-Niespodzianka- wtrąciła mama
-No ale jaka ?!- dopytywałąm ich w kółko.
-Zapisaliśmy cię na trzytygodniowy obóz harcerski, ale to nie koniec- odpowiedział wkońcu tata...
**********************OCZAMI INGI***************************
Zamarłam. Jaki znowu obóz ? Mam jechać z Amber do LA uczyć choreografi ! Super teraz to tylko o tym marzę...
-Nie !!-nie wykrzyknęłam szybko i pobiegłam do siebie.
Po godzinie przyszła do mnie mama z moją... broszurką !!
-Skąd to masz ?- zapytałam szybko
-Leżało w kuchni-odpowiedziała mama sowim miłym ciepłym głosem-chcesz tam lecieć z Amber prawda ? Po tu u Ciebie była-mama od razu wiedziała co się dzieje.
-Tak, Sonia nasza nauczycielka tańca mówi, że jesteśmy świetne w tym co robimy i chcę nas tam zabrać. Mamy uczyć tam choreografii uczestników tego wyjazdu. Mamo to moje marzenie! Ja nie chcę na obóz harcerski.
-Rozumiem, ale musisz jeszcze porozmawiać z tatą.
-Ale tata znając go powie "nie" bo jestem rozpieszczona i za młoda na takie wyjazdy- mówiąc to zaczęły mi lecieć łzy z oczy.
-A może się zgodzi. Zawołam go i pogadacie.
-Dobrze- zgodziłam się i zaczęłam się ogarniać, tak aby tata nie myślał, że płakałam.
Przez pół godziny czekałam na tate. W między czasie słyszałam kłótnie miedzy rodzicami na mój temat. Zrobiło mi się przykro i zaczęłam płakać. Domyśliłam się, że mama powiedziała tacie o tym wyjeździe.
-Puk-puk- usłyszałam w końcu
-Tak ?
-A więc co byś chciała mi powiedzieć ?- mówił tak jakby nie miał pojęcia, ale ja i tak wiedziałam, że wie o wszystkim.
-Mogę lecieć do LA ze znajomymi na całe lato ? Będzie z nami nasza nauczycielka tańca- Sonia. Ja razem z Amber mamy uczyć tam choreografii i ogólnie prowadzić zajęcia uczestników obozu. Zgadasz się ?-błagałam go oczami smutnego psiaka, ale oczywiście on zaczął swoje:
-Nie, stanowczo nie!! to za daleko!! jesteś za młoda na takie wycieczki! Zresztą chyba z mamą za bardzo Cię rozpieściliśmy, że pytasz o takie rzeczy.
-No ale..- i tu urwał mi tata
-Żadnego "ale" ! Nie i koniec!! Ja nie wyrażam zgody!!
Zdenerwował się jeszcze bardziej. Wzięłam telefon, pieniądze, słuchawki i powiedział tacie co myślę:
-Nienawidzę Cię! Rujnujesz mi największe marzenie !! Ja niby jestem rozpieszczona ?!To ty chyba nie wiesz co to znaczy rozpieszczone dziecko !! I za młoda na takie wyjazdy !? Mam 16 lat, a nie 6 !! zrozum to w końcu- te słowa mówił pod wpływem emocji.
Po tych słowach wyszłam zdenerwowana z domu i poszłam do Melisy,w końcu do niej miałam najbliżej..
Tagi:
opowiadanie
Cześć ! <3
Mnie i moją kumpele bardzo cieszy to , że tak dużo osób nas już odwiedziła i wgl . Ale nadal zwracamy się do was z prośbą o to , abyście dodali jakiekolwiek komentarze , ponieważ bardzo by nam to pomogło . Piszemy z czystej przyjemności i jeżeli nie bedziemy miały pewności , że ktoś wgl to czyta to będziemy zmuszone do tego , aby usunąć bloga -.- . Niezbyt by nas to ucieszyło , ale niestety to wy musicie nam udowodnić to , że nie odwiedzacie nas po to , aby wejść , i wyjść .
Friens Story <3
Mnie i moją kumpele bardzo cieszy to , że tak dużo osób nas już odwiedziła i wgl . Ale nadal zwracamy się do was z prośbą o to , abyście dodali jakiekolwiek komentarze , ponieważ bardzo by nam to pomogło . Piszemy z czystej przyjemności i jeżeli nie bedziemy miały pewności , że ktoś wgl to czyta to będziemy zmuszone do tego , aby usunąć bloga -.- . Niezbyt by nas to ucieszyło , ale niestety to wy musicie nam udowodnić to , że nie odwiedzacie nas po to , aby wejść , i wyjść .
Friens Story <3
Tagi:
Powiadomienie
ROZDZIAŁ 6
23 czerwca 2012
Następnego dnia po tych wspaniałych wiadomościch zaprosiłam Agnieszkę i Amber do siebie. W domu niekogo nie było, tylko mi 3. Razem z Ambi pokazłyśmy Agnieszce nasz wspólny ukłas, ktróry wymyśliłyśmy dla Soni.
-Woow!! To było super !- powiedziała Aga
-Dzięki-odpowiedziałyśmy razem
Godzinę później Aga musiała iść do domu zrobić obiad. Zostałam ja i Amber. Kilka minut po wyjyściu Agi rzuciłyśmy siż na moje wielkie łóżko, słuchałyśmy muzyki i rozmyślałyśmy.
**********************OCZAMI AMBER**************************
Jeej.. to niesamowite jak to wszytsko się zmienia. Już wa wakacje jedziemy wszyscy razem do LA.. Ach..To będzie wielka przygoda. Będziemy uczyły tam choreo. a w wolnym czasie zakupy, zwiedzanie i chłopcy Mmmm.. Ojej nadal nie mogę w to uwoerzyć. Jeszcze jakies 2-3 tygodni i będzimy w LA. Już nie mogę się doczekać !...
**************************OCZAMI INGI*********************
Boję się tego wyjazdu. Zmieni się całe moje życie, albo na lepsze, albo na garsze. Trzeba ryzykować wszystko. Ciekawe co Amber o tym sądzi... Ona jest inna niż ja , wieć pewnie ona jest podekcytowana, a nie przerażona- tak jak ja. Najbradziej ciekawi mnie to co będzie z naszą ekipą. Na ogół cieszyli się z nami z tego sukcesu, ale jak jednak nie pojadą. Wszytsko się zmieni ! Rozapdniemy sie !...
-Amber.. Nie boisz się jechać do La? Wiem, że to wielka przygoda i będzie z nami Sonia, ale co z ekipą ? Mówili, że cieszą się z naszego sukcesu, a jak jednak nie pojadą z nami to co wtedy ? Rozpadniemy się !
-No coś ty ! Nawet tak nie mów! Zabraniam Ci ! Domyślałam się, że będziesz tym przerażona mimo, że to przygoda życia. Nawet jeśli reszta ekipy zostanie to, to tylko 2 miesiące, przetrwamy bo przyjaźnimy się od 2 lat i gorsze rzeczy przeżyliśmy.
-Tak wiem. Ale jeśli bym miałą wybierać przyjaźń a spłenienie najwiekszych marzeń w LA, to wybieram przyjaźń dla mnie to jest ważniejsze niż jakie kolwiek marzenie, dla ekipy jestem w stanie zrezygnować z największych marzeń...
-Rozumiem Cię doskonale. Chyba masz nawet racje
-Chyba ?! Na pewno. Zanim was poznałam to moje życie było jednym wielkim bagnem. Byłam wzywana, nie miałam pewności siebie,każdy mnie obgadywał i wyśmiewał mnie. Pamiętasz ?- mówiąc to miałam łzy w oczach, gdyż nienawidziałam wracać do przeszłości. Pewnie dlatego też nie lubie tak historii.
-Taak, pamiętam. Ale nie płacz- pocieszała mnie Ambi- wszytsko będzie dobrze. Ja w to wierze i pewnie całą paczka też. obiecuje Ci, że jeśli będziemy miały wybierać między LA a ekipą wybierzemy ekipe, bo to ona jest dla nas najważniejsza.
-Dziękuje- wydusiłąm jeszcze z siebie te słowa.
Amber nadal mnie przytulała a ja.. nadal płakałam. Tylko wtedy nie wiedział już czemu... Czy to ze smutku czy ze szczęścia . Prawdobodobnie ze szczęścia. Ale nigdy nie zapomne tego momentu gdy pierwsza łza poleciałą, drugą Aber złapa w ręke a trzecią powstrzymała.
Pięknych chwil się niezapomina ...
FriendsStory <3
23 czerwca 2012
Następnego dnia po tych wspaniałych wiadomościch zaprosiłam Agnieszkę i Amber do siebie. W domu niekogo nie było, tylko mi 3. Razem z Ambi pokazłyśmy Agnieszce nasz wspólny ukłas, ktróry wymyśliłyśmy dla Soni.
-Woow!! To było super !- powiedziała Aga
-Dzięki-odpowiedziałyśmy razem
Godzinę później Aga musiała iść do domu zrobić obiad. Zostałam ja i Amber. Kilka minut po wyjyściu Agi rzuciłyśmy siż na moje wielkie łóżko, słuchałyśmy muzyki i rozmyślałyśmy.
**********************OCZAMI AMBER**************************
Jeej.. to niesamowite jak to wszytsko się zmienia. Już wa wakacje jedziemy wszyscy razem do LA.. Ach..To będzie wielka przygoda. Będziemy uczyły tam choreo. a w wolnym czasie zakupy, zwiedzanie i chłopcy Mmmm.. Ojej nadal nie mogę w to uwoerzyć. Jeszcze jakies 2-3 tygodni i będzimy w LA. Już nie mogę się doczekać !...
**************************OCZAMI INGI*********************
Boję się tego wyjazdu. Zmieni się całe moje życie, albo na lepsze, albo na garsze. Trzeba ryzykować wszystko. Ciekawe co Amber o tym sądzi... Ona jest inna niż ja , wieć pewnie ona jest podekcytowana, a nie przerażona- tak jak ja. Najbradziej ciekawi mnie to co będzie z naszą ekipą. Na ogół cieszyli się z nami z tego sukcesu, ale jak jednak nie pojadą. Wszytsko się zmieni ! Rozapdniemy sie !...
-Amber.. Nie boisz się jechać do La? Wiem, że to wielka przygoda i będzie z nami Sonia, ale co z ekipą ? Mówili, że cieszą się z naszego sukcesu, a jak jednak nie pojadą z nami to co wtedy ? Rozpadniemy się !
-No coś ty ! Nawet tak nie mów! Zabraniam Ci ! Domyślałam się, że będziesz tym przerażona mimo, że to przygoda życia. Nawet jeśli reszta ekipy zostanie to, to tylko 2 miesiące, przetrwamy bo przyjaźnimy się od 2 lat i gorsze rzeczy przeżyliśmy.
-Tak wiem. Ale jeśli bym miałą wybierać przyjaźń a spłenienie najwiekszych marzeń w LA, to wybieram przyjaźń dla mnie to jest ważniejsze niż jakie kolwiek marzenie, dla ekipy jestem w stanie zrezygnować z największych marzeń...
-Rozumiem Cię doskonale. Chyba masz nawet racje
-Chyba ?! Na pewno. Zanim was poznałam to moje życie było jednym wielkim bagnem. Byłam wzywana, nie miałam pewności siebie,każdy mnie obgadywał i wyśmiewał mnie. Pamiętasz ?- mówiąc to miałam łzy w oczach, gdyż nienawidziałam wracać do przeszłości. Pewnie dlatego też nie lubie tak historii.
-Taak, pamiętam. Ale nie płacz- pocieszała mnie Ambi- wszytsko będzie dobrze. Ja w to wierze i pewnie całą paczka też. obiecuje Ci, że jeśli będziemy miały wybierać między LA a ekipą wybierzemy ekipe, bo to ona jest dla nas najważniejsza.
-Dziękuje- wydusiłąm jeszcze z siebie te słowa.
Amber nadal mnie przytulała a ja.. nadal płakałam. Tylko wtedy nie wiedział już czemu... Czy to ze smutku czy ze szczęścia . Prawdobodobnie ze szczęścia. Ale nigdy nie zapomne tego momentu gdy pierwsza łza poleciałą, drugą Aber złapa w ręke a trzecią powstrzymała.
Pięknych chwil się niezapomina ...
FriendsStory <3
Tagi:
opowiadnie
ROZDZIAŁ 5
22 czerwca 2012 7:30
Przed szkołą jak zwykle spotkaliśmy się wszyscy razem . Dzień zaczął się wyjątkowo nudno . Na przerwie podeszła do nas Sonia ( ma 21 lat i uczy tańca u nas w szkole ) . Mianowicie podeszła do mnie i Amber .
- Cześć dziewczyny ! - zaczeła
- Hej Sonia - odpowiedziałyśmy razem .
- Mam do was pewną sprawę . Dostałam propozycję poprowadzenia warsztatów tanecznych w Los Angeles i chciałabym , abyście w nich uczestniczyły - po tych słowach wręczyła nam do rąk broszurki - Mam nadzieję ,że nie macie żadnych planów ?
- Ja jeszcze nic nie planowałam i myślę , że rodzice zgodzą się na to , abym wyjechała za granicę , ale nie wiem jak Inga - powiedziała , po czym spojrzała na mnie .
- Ja ... - zaczęłam - ja miałam jechać do babci , ale myślę , że rodzice zgodzą się na to , żebym wyjechała zwiedzić kawałek świata :)
- To świetnie - wykrzykneła Sonie i oddaliła się .
Ku naszemu zdziwieniu nie przypomniała o dzisiejszej próbie , ale w żadnym wypadku nam to nie przeszkadzało .
W najmniej oczekiwanym momencie z raddia szkolnego zaczeła lecieć muzyka, a my z Amber zaczełyśmy tańczyć dobierane do siebie pod wpływem chwili kroki. Z każdą sekundą, zaczynał się zbierać w okół nas coraz większy tłum klaszczący w rytm piosenki.Po 3 minutach piosenka dobiegła końca, a tłum zcazął klaskać, a my z Ambi przytuliłyśmy się do siebie i zaczęłyśmy się śmiać w niebiosa. Całe zajście widziała Sonia, która podeszła do nas, gdy tylko tłum się rostąpił.
-Dziewczyny, to co zrobiłyście przed chwilą było niesamowite.
-Dzięki, ale przecież wiesz jak bardzo kochamy to co robimy- odpowiedziałysmy zgodnie
-Tak wiem , ale właśnie wpadłam na pewien pomysł. Może pomagałyście mi układać choreografie, które będą używane na warsztatach, a w zajęciach byśnie nie uczestniczyły, tylko pomagały mi je prowadzić! Co w na to ?- powiedziała z wymalowanym uśmiechem na twarzy.
-My....yyy...I jezu! Jestes tego pewna?- zapytała Ambi i tak z trudem wyszły jej te słowa z gardła
-Taak ! na 100%- odpowiedziała Sonia.
-Ale my przecież jesteśmy totalnymi amatorkami;odpowieziałam jej z zszokowana
-Amatorkaami?!?!To co przed momentem tu przedstawiłyście było wspaniałe-powiedziała, widyać było , że niecierpliwie czeka na naszą odpowiedź.
-No to pewnie, że się zgadzamy. Co nie Ambi ?-Amber stała cała skamieniałani nie mogła uwierzyć w to co się dzieje.
Przez chwile nawet nie mogła wydusić z siebie ani jednego słowa. W końcu się otrztąsneła i powiedziała.
-Pewnie, że tak jeszcze się pytasz ?
-To świetnie ! Widzimy się na próbie- pożegnała się z nami i odeszła
-Jaaaaaaaaaaaaaaa!!!-zaczęłyśmy piszczeć i w tej samej chwili pojawiła się reszta paczki. Stali i patrzeli na nas jak na dwie idiotki. My nie zwracając na nich wuagi dalej piszczałyśmy. Uciszyli nas dopiero Kamil i Paweł,którzy połozyli nam swoje ręce na ustach.
-Jezu dziewczyny co sie stało ? Tak uradowanych nie widzieliśmy was już od dawna!- zapytała nas Melisa.
Kiedy wszytsko im opowiedziałyśmy zaczeli cieszyć się razem z nami. Radość nie trwała długo, ponieważ zadzwonił dzwonek. Razem powędrowaliśmy na lekcję historii, na której jak zwykle pan Staszek tłumaczył coś o czym niktnie miał zielonego pojecia...
____________________________________________________________
Siema blogowicze!
Mam nadzieje , ze podobają wam się rozdziały, które razem z kumpelą dodajemy.
Widzę jednak , że jak na początek i tak dużo osób odwiedza naszego bloga .Jednak dalej nalegamy abyście dodawali komentarze co wam sie nie podoba, co przydałoby się zmienić lub po prostu podawali nam własne pomysły na nowe rozdziały każde na 100% wykorzystamy, więc piszcie !
Kochamy was ; *
FriendsStory <3
22 czerwca 2012 7:30
Przed szkołą jak zwykle spotkaliśmy się wszyscy razem . Dzień zaczął się wyjątkowo nudno . Na przerwie podeszła do nas Sonia ( ma 21 lat i uczy tańca u nas w szkole ) . Mianowicie podeszła do mnie i Amber .
- Cześć dziewczyny ! - zaczeła
- Hej Sonia - odpowiedziałyśmy razem .
- Mam do was pewną sprawę . Dostałam propozycję poprowadzenia warsztatów tanecznych w Los Angeles i chciałabym , abyście w nich uczestniczyły - po tych słowach wręczyła nam do rąk broszurki - Mam nadzieję ,że nie macie żadnych planów ?
- Ja jeszcze nic nie planowałam i myślę , że rodzice zgodzą się na to , abym wyjechała za granicę , ale nie wiem jak Inga - powiedziała , po czym spojrzała na mnie .
- Ja ... - zaczęłam - ja miałam jechać do babci , ale myślę , że rodzice zgodzą się na to , żebym wyjechała zwiedzić kawałek świata :)
- To świetnie - wykrzykneła Sonie i oddaliła się .
Ku naszemu zdziwieniu nie przypomniała o dzisiejszej próbie , ale w żadnym wypadku nam to nie przeszkadzało .
W najmniej oczekiwanym momencie z raddia szkolnego zaczeła lecieć muzyka, a my z Amber zaczełyśmy tańczyć dobierane do siebie pod wpływem chwili kroki. Z każdą sekundą, zaczynał się zbierać w okół nas coraz większy tłum klaszczący w rytm piosenki.Po 3 minutach piosenka dobiegła końca, a tłum zcazął klaskać, a my z Ambi przytuliłyśmy się do siebie i zaczęłyśmy się śmiać w niebiosa. Całe zajście widziała Sonia, która podeszła do nas, gdy tylko tłum się rostąpił.
-Dziewczyny, to co zrobiłyście przed chwilą było niesamowite.
-Dzięki, ale przecież wiesz jak bardzo kochamy to co robimy- odpowiedziałysmy zgodnie
-Tak wiem , ale właśnie wpadłam na pewien pomysł. Może pomagałyście mi układać choreografie, które będą używane na warsztatach, a w zajęciach byśnie nie uczestniczyły, tylko pomagały mi je prowadzić! Co w na to ?- powiedziała z wymalowanym uśmiechem na twarzy.
-My....yyy...I jezu! Jestes tego pewna?- zapytała Ambi i tak z trudem wyszły jej te słowa z gardła
-Taak ! na 100%- odpowiedziała Sonia.
-Ale my przecież jesteśmy totalnymi amatorkami;odpowieziałam jej z zszokowana
-Amatorkaami?!?!To co przed momentem tu przedstawiłyście było wspaniałe-powiedziała, widyać było , że niecierpliwie czeka na naszą odpowiedź.
-No to pewnie, że się zgadzamy. Co nie Ambi ?-Amber stała cała skamieniałani nie mogła uwierzyć w to co się dzieje.
Przez chwile nawet nie mogła wydusić z siebie ani jednego słowa. W końcu się otrztąsneła i powiedziała.
-Pewnie, że tak jeszcze się pytasz ?
-To świetnie ! Widzimy się na próbie- pożegnała się z nami i odeszła
-Jaaaaaaaaaaaaaaa!!!-zaczęłyśmy piszczeć i w tej samej chwili pojawiła się reszta paczki. Stali i patrzeli na nas jak na dwie idiotki. My nie zwracając na nich wuagi dalej piszczałyśmy. Uciszyli nas dopiero Kamil i Paweł,którzy połozyli nam swoje ręce na ustach.
-Jezu dziewczyny co sie stało ? Tak uradowanych nie widzieliśmy was już od dawna!- zapytała nas Melisa.
Kiedy wszytsko im opowiedziałyśmy zaczeli cieszyć się razem z nami. Radość nie trwała długo, ponieważ zadzwonił dzwonek. Razem powędrowaliśmy na lekcję historii, na której jak zwykle pan Staszek tłumaczył coś o czym niktnie miał zielonego pojecia...
____________________________________________________________
Siema blogowicze!
Mam nadzieje , ze podobają wam się rozdziały, które razem z kumpelą dodajemy.
Widzę jednak , że jak na początek i tak dużo osób odwiedza naszego bloga .Jednak dalej nalegamy abyście dodawali komentarze co wam sie nie podoba, co przydałoby się zmienić lub po prostu podawali nam własne pomysły na nowe rozdziały każde na 100% wykorzystamy, więc piszcie !
Kochamy was ; *
FriendsStory <3
Tagi:
opowiadanie
ROZDZIAŁ 4
Park
***************** OCZAMI MELISY *******************
Chyba już wiem co się dzieje z Kamilem , ale nadal nie jestem pewna . No , ale nie ma innej możliwości jak to , że jest zakochany . Tylko w kim ? ...
Kamil był już zbulwersowany , był na skraju cierpliwości . Aż w końcu nie wytrzymał i powiedział stanowczo i przekonująco :
- Mam dość waszych ciągłych pytań ! Zrozumiecie , że nic mi nie jest ?!? Doceniam to , że jako przyjaciele staracie się mi tak pomóc , ale ...
I w tym momencie urwał . Nie potrafił nam powiedzieć całej prawdy , o tym co go gryzie .
- Ale ... - dopominała się ciągu dalszego Melis .
- No właśnie , ale ... - dodałam .
- Mów ! Przyjaźnimy się ! W każdej sytuacji Ci pomożemy ! Nie zostawimy Cię ! - powiedziała , a właściwie wykrzyczała przekonująco Amber . - powiesz ?
- No dobra - zgodził się w końcu Kamil . - doceniam to , że staracie się mi pomóc i jesteście ze mną , ale nie możecie mi pomóc , bo to jest taka sprawa , gdzie nikt nie pomoże . - powiedział , wziął głęboki oddech i mówił dalej. - Moi rodzice mnie nienawidzą ! - skończył mówić .
Wszyscy się zdziwili i nie potrafili nic powiedzieć , lecz jedyna Amber się przełamała i zapytała :
- Czemu ? Jak to ? Na pewno bardzo Cię kochają .
- Nie ! Nie cierpią mnie ! - mówił zestresowany Kamil .
- Ale dlaczego tak uważasz ? - zapytałam .
- Bo .. bo ... oni będą mieli drugie dziecko ! Będe miał rodzeństwo ! Jak oni mogli mi to zrobić !? - powiedział w końcu całą prawdę .
- No i to jest ta cała ,, straszna " sprawa ? -zdziwił się Paweł
- Tak ! Ja sobie nie wyobrażam mieć rodzeństwa !
- Nie przesadzaj . Przeżyjesz . Ja mam siostrę i jest dobrze . - Pocieszyła go Ambi - Nie martw się , bo tymi humorami nawet nam psujesz dzień . Uśmiech proszę !
- Dobrze , dobrze . Już przestaję . - odpowiedział , ale tym razem z uśmiechem . - To co idziemy dzisiaj na basen ?
- Tak , o 19:00 w aquaparku - powiedział Paweł . - Spotkamy się na miejscu .
W drodze powrotnej było już zupełnie inaczej niż wcześniej . Był śmiech , uśmiech i wszystko co najlepsze . Nagle zadzwonił telefon Melisy .
- Kto to ? Kto to ? - dopytywali się Kamil z Pawłem .
- Mati - odparła Melisa odbierając telefon .
Rozmowa ich trwała , aż 3 minuty .
- Co chciał Mati - zapytałam niecierpliwie .
- Pyta co z tym basenem - powiedziała uśmiechając się .
- Aaa . i co , będzie ? - dopytywałam się .
-Tak .
W końcu każdy z nas poszedł w swoim kierunku .
Aquapark 19:10
Byłam już ja , Ambi , Kamil i Paweł . Brakowało tylko gołąbeczków - Mateusza i Melisy . w aquaparku było gorąco i nie mogliśmy wytrzymać . 19:30 - o tej godzinie w końcu zjawiła się zakochana para . Wytłumaczyli czemu się spóźnili i poszliśmy pływać . Na basenie nie działo się za dużo . Jak zawsze powygłupialiśmy się i wyszliśmy z wody , tak , aby się wysuszyć .
W drodze powrotnej Ambi i Melisa dużo chichotały . Ja rozmawiałam z Mateuszem o jego nieśmiałości , a za to Kamil z Pawłem poszli na pizzę - znowu . Po drodze Amber śmiała się z siebie samej i prawie co się zesikała ze śmiechu . Melisa przewracała się o własne nogi lub o małe kamyczki .
- Czy wy coś piłyście ? - dopytywał się Mati .
- Tylko chlor - powiedziała Melisa .
- A , no to wszystko jasne .
Doszliśmy do skrzyżowania , gdy wszyscy musieliśmy się się rozłączyć , bo każdy szedł w innym kierunku ...
FriendsStory <3
Park
***************** OCZAMI MELISY *******************
Chyba już wiem co się dzieje z Kamilem , ale nadal nie jestem pewna . No , ale nie ma innej możliwości jak to , że jest zakochany . Tylko w kim ? ...
Kamil był już zbulwersowany , był na skraju cierpliwości . Aż w końcu nie wytrzymał i powiedział stanowczo i przekonująco :
- Mam dość waszych ciągłych pytań ! Zrozumiecie , że nic mi nie jest ?!? Doceniam to , że jako przyjaciele staracie się mi tak pomóc , ale ...
I w tym momencie urwał . Nie potrafił nam powiedzieć całej prawdy , o tym co go gryzie .
- Ale ... - dopominała się ciągu dalszego Melis .
- No właśnie , ale ... - dodałam .
- Mów ! Przyjaźnimy się ! W każdej sytuacji Ci pomożemy ! Nie zostawimy Cię ! - powiedziała , a właściwie wykrzyczała przekonująco Amber . - powiesz ?
- No dobra - zgodził się w końcu Kamil . - doceniam to , że staracie się mi pomóc i jesteście ze mną , ale nie możecie mi pomóc , bo to jest taka sprawa , gdzie nikt nie pomoże . - powiedział , wziął głęboki oddech i mówił dalej. - Moi rodzice mnie nienawidzą ! - skończył mówić .
Wszyscy się zdziwili i nie potrafili nic powiedzieć , lecz jedyna Amber się przełamała i zapytała :
- Czemu ? Jak to ? Na pewno bardzo Cię kochają .
- Nie ! Nie cierpią mnie ! - mówił zestresowany Kamil .
- Ale dlaczego tak uważasz ? - zapytałam .
- Bo .. bo ... oni będą mieli drugie dziecko ! Będe miał rodzeństwo ! Jak oni mogli mi to zrobić !? - powiedział w końcu całą prawdę .
- No i to jest ta cała ,, straszna " sprawa ? -zdziwił się Paweł
- Tak ! Ja sobie nie wyobrażam mieć rodzeństwa !
- Nie przesadzaj . Przeżyjesz . Ja mam siostrę i jest dobrze . - Pocieszyła go Ambi - Nie martw się , bo tymi humorami nawet nam psujesz dzień . Uśmiech proszę !
- Dobrze , dobrze . Już przestaję . - odpowiedział , ale tym razem z uśmiechem . - To co idziemy dzisiaj na basen ?
- Tak , o 19:00 w aquaparku - powiedział Paweł . - Spotkamy się na miejscu .
W drodze powrotnej było już zupełnie inaczej niż wcześniej . Był śmiech , uśmiech i wszystko co najlepsze . Nagle zadzwonił telefon Melisy .
- Kto to ? Kto to ? - dopytywali się Kamil z Pawłem .
- Mati - odparła Melisa odbierając telefon .
Rozmowa ich trwała , aż 3 minuty .
- Co chciał Mati - zapytałam niecierpliwie .
- Pyta co z tym basenem - powiedziała uśmiechając się .
- Aaa . i co , będzie ? - dopytywałam się .
-Tak .
W końcu każdy z nas poszedł w swoim kierunku .
Aquapark 19:10
Byłam już ja , Ambi , Kamil i Paweł . Brakowało tylko gołąbeczków - Mateusza i Melisy . w aquaparku było gorąco i nie mogliśmy wytrzymać . 19:30 - o tej godzinie w końcu zjawiła się zakochana para . Wytłumaczyli czemu się spóźnili i poszliśmy pływać . Na basenie nie działo się za dużo . Jak zawsze powygłupialiśmy się i wyszliśmy z wody , tak , aby się wysuszyć .
W drodze powrotnej Ambi i Melisa dużo chichotały . Ja rozmawiałam z Mateuszem o jego nieśmiałości , a za to Kamil z Pawłem poszli na pizzę - znowu . Po drodze Amber śmiała się z siebie samej i prawie co się zesikała ze śmiechu . Melisa przewracała się o własne nogi lub o małe kamyczki .
- Czy wy coś piłyście ? - dopytywał się Mati .
- Tylko chlor - powiedziała Melisa .
- A , no to wszystko jasne .
Doszliśmy do skrzyżowania , gdy wszyscy musieliśmy się się rozłączyć , bo każdy szedł w innym kierunku ...
FriendsStory <3
Tagi:
Opowiadanie
ROZDZIAŁ 3
21.06.2012 7:00
-Inga wstawaj, bo spóźnisz się do szkoły !- te odgłosy dobiegły z kuchni.
Z trudem wypłaczałam się z łóżka, ubrałam się
(http://www.polyvore.com/friends_story/set?id=41964579&.locale=pl),
zrobiłam lekki makijaż i zeszłam na dół.
-Dzień dobry, kochanie-mama zawsze witała mnie ciepło.
-Dla kogo dobry, ten dobry.
-Nie wyspana ?
-I to jeszcze jak - odpowiedziałam załamana
Ding-dong
-To na pewno do mnie
Podbiegłam szybko do drzwi.To był Kamil.
-Hej-powiedział z uśmiechem
-Aaaa. Hej- powiedziałam zaziewana
-Idziesz ?
-Tak, poczekaj chwilke- ocpowiedziałam i skoczyłam do pokoju po torbe.
Mineło 5 minut, poczym wróciłam do Kamila.
-Idziemy ?
-No- odpowiedział, ale tym razem miał jakiś kaprys.
-Eee, co jest ?- zapytałam czule
-Nic.
*****************OCZAMI INGI******************************
Denerwuje się.Kamil raz się cieszy jak wariat, ale zaraz ma kaprysy. Co on w ciązy jest, że tak humorki zmieniają?! Nie znam faceta, który ma taki problem. Pogadać to on nie chce, więc nie będe się narzucać, jego sprawa...
Później 7:30
Przez całą drogę do szkoły Ja i Kamil nie zamieniliśmy ani jednego słowa. Nagle usłyszałam krzyk.
-Hej!- to była Melisa z Amber
-Heja-odpowiedziałam i odrazu się uśmiechnełam, tak aby nie miały podejrzeń, że się stresuje.
-A ty Kamil nie odpowiesz ?- zapytała zbulwersowana Ambi
-Aaa. Siema- odezwał się naburmuszony.
-Jutro piątek!- powiedziała nagle podekscytowana Mel.
-W końcu !- wykrzyknełam po niej
-Tsa, a dziś sprawdzian z fizyki- dodał nagle Kamil
********************OCZMI AMBER**********************
Hm... Znam Kamila kilka lat, przyjaźnimy się od około 2 lat, więc wiem kiedy są dni, kiedy go coś gryzie. Dziś jest taki dzień. Ale wygladał dość normalnie. Paweł w szkole dziś jest, jutro piątek, dziś całą paczką idziemy na basen, więc w czym tkwi problem ?...
( w czasie lekcji histori )
Nauczyciel histori- Pan Staszek jak zwykle przynudzał. Myślałam, że umrę na jego lakcji. Nagle dostałam karteczkę od Ambi.
"Co się dzieje z Kamilem ? Znam go długo, dużo z nim gadam i w ogóle , ale dziś go nie rozumiem. Mówił ci coś ? "
Przez 10 minut myślałam co odpowiedzieć Amber. Czy skłamać i mówić, że się w ogóle nie odzywał, czy powiedzieć prawde i powiedzieć, że totalnie mnie zlał. W kóńcu zdecydowałam, że muszę powiedzieć prawdę bo AMber to przyjaciółka, a przyjaciół się nie okłamuje. Odpisałam.
" Sama nie wiem i chciałabym wiedzieć. Rano przyszedł po mnie przywitał się z uśmiechem na twarzy, ale gdy poszłam po torbe i wróciłam już miał jakiś kaprys. Oczywiście spytałam co się dzieje, ale nie odpowiedział i mnie zlał. Do szkoły doszliśmy w ciszy "
Godzina 13:30.
Całą paczką poszliśmy nad rzekę, usiaść i pogadać. Gdy doszliśmy w nasze ulubione miejsce Paweł zaczął rozmowe.
-Czemu nie ma dziś Angeli i Agi
-Angela wyjechała z rodzicami do Poznania i wróci w sobote, a Aga szła do lekarza i stwierdziła, że przychodzenie dziś do szkoły do nonsens- wyrwałam się z odpowiedzią.
Nagle Kamil odszedł od nas.
-A ty gdzie się wybierasz ?- zapytał Paweł
-Yyy.. Idę się przejść- odpowiedział zestresowany
-Idę z tobą !- wyrwała się Amber
-Nie ! Idę sam !- odpowiedział zbulwersowany.
Przez następne 10 minut rozmawialiśmy na temat Kamila.
-Ej, Paweł co się z nim dzieje ?- podpytała Mel.
-Szczerze, to nie wiem. Pewnie jeden z jego humorków- odpowiedział chihchocząc.
-Tak, ale dziś ma kilka tych humorków, zauważyłeś ?- dodała Ambi
-Humorki jak baba w ciąży- wtrąciłam
-Hahaha- zaśmiały się dziewczyny
- Mnie to nie bawi- powiedział z powagą Paweł
-No to koniec tematu- zakończyła Melisa.
Chwilę po tych słowach doszedł do nas z powrotem Kamil.
- Co się dzieje Kamil, do cholery ?!- zapytał nerwowo Paweł
-Nic.
-Jak nic, jak tak. Mów
-Jezu nie chcę! Rozumiecie !?- powiedział w końcu Kamil.
Jego cierpliwość dobiegała końca, ale tak na prawdę to dopiero się zaczynało, więc musiał najpierw się uspokoić...
FriendsStory<3
21.06.2012 7:00
-Inga wstawaj, bo spóźnisz się do szkoły !- te odgłosy dobiegły z kuchni.
Z trudem wypłaczałam się z łóżka, ubrałam się
(http://www.polyvore.com/friends_story/set?id=41964579&.locale=pl),
zrobiłam lekki makijaż i zeszłam na dół.
-Dzień dobry, kochanie-mama zawsze witała mnie ciepło.
-Dla kogo dobry, ten dobry.
-Nie wyspana ?
-I to jeszcze jak - odpowiedziałam załamana
Ding-dong
-To na pewno do mnie
Podbiegłam szybko do drzwi.To był Kamil.
-Hej-powiedział z uśmiechem
-Aaaa. Hej- powiedziałam zaziewana
-Idziesz ?
-Tak, poczekaj chwilke- ocpowiedziałam i skoczyłam do pokoju po torbe.
Mineło 5 minut, poczym wróciłam do Kamila.
-Idziemy ?
-No- odpowiedział, ale tym razem miał jakiś kaprys.
-Eee, co jest ?- zapytałam czule
-Nic.
*****************OCZAMI INGI******************************
Denerwuje się.Kamil raz się cieszy jak wariat, ale zaraz ma kaprysy. Co on w ciązy jest, że tak humorki zmieniają?! Nie znam faceta, który ma taki problem. Pogadać to on nie chce, więc nie będe się narzucać, jego sprawa...
Później 7:30
Przez całą drogę do szkoły Ja i Kamil nie zamieniliśmy ani jednego słowa. Nagle usłyszałam krzyk.
-Hej!- to była Melisa z Amber
-Heja-odpowiedziałam i odrazu się uśmiechnełam, tak aby nie miały podejrzeń, że się stresuje.
-A ty Kamil nie odpowiesz ?- zapytała zbulwersowana Ambi
-Aaa. Siema- odezwał się naburmuszony.
-Jutro piątek!- powiedziała nagle podekscytowana Mel.
-W końcu !- wykrzyknełam po niej
-Tsa, a dziś sprawdzian z fizyki- dodał nagle Kamil
********************OCZMI AMBER**********************
Hm... Znam Kamila kilka lat, przyjaźnimy się od około 2 lat, więc wiem kiedy są dni, kiedy go coś gryzie. Dziś jest taki dzień. Ale wygladał dość normalnie. Paweł w szkole dziś jest, jutro piątek, dziś całą paczką idziemy na basen, więc w czym tkwi problem ?...
( w czasie lekcji histori )
Nauczyciel histori- Pan Staszek jak zwykle przynudzał. Myślałam, że umrę na jego lakcji. Nagle dostałam karteczkę od Ambi.
"Co się dzieje z Kamilem ? Znam go długo, dużo z nim gadam i w ogóle , ale dziś go nie rozumiem. Mówił ci coś ? "
Przez 10 minut myślałam co odpowiedzieć Amber. Czy skłamać i mówić, że się w ogóle nie odzywał, czy powiedzieć prawde i powiedzieć, że totalnie mnie zlał. W kóńcu zdecydowałam, że muszę powiedzieć prawdę bo AMber to przyjaciółka, a przyjaciół się nie okłamuje. Odpisałam.
" Sama nie wiem i chciałabym wiedzieć. Rano przyszedł po mnie przywitał się z uśmiechem na twarzy, ale gdy poszłam po torbe i wróciłam już miał jakiś kaprys. Oczywiście spytałam co się dzieje, ale nie odpowiedział i mnie zlał. Do szkoły doszliśmy w ciszy "
Godzina 13:30.
Całą paczką poszliśmy nad rzekę, usiaść i pogadać. Gdy doszliśmy w nasze ulubione miejsce Paweł zaczął rozmowe.
-Czemu nie ma dziś Angeli i Agi
-Angela wyjechała z rodzicami do Poznania i wróci w sobote, a Aga szła do lekarza i stwierdziła, że przychodzenie dziś do szkoły do nonsens- wyrwałam się z odpowiedzią.
Nagle Kamil odszedł od nas.
-A ty gdzie się wybierasz ?- zapytał Paweł
-Yyy.. Idę się przejść- odpowiedział zestresowany
-Idę z tobą !- wyrwała się Amber
-Nie ! Idę sam !- odpowiedział zbulwersowany.
Przez następne 10 minut rozmawialiśmy na temat Kamila.
-Ej, Paweł co się z nim dzieje ?- podpytała Mel.
-Szczerze, to nie wiem. Pewnie jeden z jego humorków- odpowiedział chihchocząc.
-Tak, ale dziś ma kilka tych humorków, zauważyłeś ?- dodała Ambi
-Humorki jak baba w ciąży- wtrąciłam
-Hahaha- zaśmiały się dziewczyny
- Mnie to nie bawi- powiedział z powagą Paweł
-No to koniec tematu- zakończyła Melisa.
Chwilę po tych słowach doszedł do nas z powrotem Kamil.
- Co się dzieje Kamil, do cholery ?!- zapytał nerwowo Paweł
-Nic.
-Jak nic, jak tak. Mów
-Jezu nie chcę! Rozumiecie !?- powiedział w końcu Kamil.
Jego cierpliwość dobiegała końca, ale tak na prawdę to dopiero się zaczynało, więc musiał najpierw się uspokoić...
FriendsStory<3
Tagi:
opowiadanie
ROZDZIAŁ 2
Po powrocie do domu mama zaczęła mi zadawać te swoje głupie pytania, ale ja byłam tak rozkojarzona, że od razu poszłam do siebie na góre. Zrzuciłam się na łóżko wyjełam telefon i zadzwoniłam do Ambi, w kóńcu to z nią znamy się najdłużej i najlepiej się dogadujemy.W słuchawce usłyszałam jej ciepły i niezawodny głos.
-Halo ?
-Ambi zgadnij co się przed chwilą stało- byłam tak podekscytowana, że i tak z trudem wydusiłam te słowa.
-Mati Cię pocałował ?- powiedziała to tak jakby to ją nawet nie zdziwiło.
-Tak, a z kąd wiesz ?
-Mati powiedział Kamiliowi, a ten od razy mnie.
-Aha. Czyli się nie zdziwiłaś ?
-Pewnie, że tak myślałam, że macie to już dawno za sobą.
-Miło mi. Dobra ja kończe, mama się czepia.
-Ok.Pa ;*
Po tym poszłam do łazienki wziełam kąpiel i położyłam się do łózka. Nie wiedziałam kiedy zmorzył mnie głęboki sen...
FriendsStory <3
Po powrocie do domu mama zaczęła mi zadawać te swoje głupie pytania, ale ja byłam tak rozkojarzona, że od razu poszłam do siebie na góre. Zrzuciłam się na łóżko wyjełam telefon i zadzwoniłam do Ambi, w kóńcu to z nią znamy się najdłużej i najlepiej się dogadujemy.W słuchawce usłyszałam jej ciepły i niezawodny głos.
-Halo ?
-Ambi zgadnij co się przed chwilą stało- byłam tak podekscytowana, że i tak z trudem wydusiłam te słowa.
-Mati Cię pocałował ?- powiedziała to tak jakby to ją nawet nie zdziwiło.
-Tak, a z kąd wiesz ?
-Mati powiedział Kamiliowi, a ten od razy mnie.
-Aha. Czyli się nie zdziwiłaś ?
-Pewnie, że tak myślałam, że macie to już dawno za sobą.
-Miło mi. Dobra ja kończe, mama się czepia.
-Ok.Pa ;*
Po tym poszłam do łazienki wziełam kąpiel i położyłam się do łózka. Nie wiedziałam kiedy zmorzył mnie głęboki sen...
FriendsStory <3
Tagi:
opowiadanie
ROZDZIAŁ 1
Cześć!
Jestem Inga . Mam 15 lat i jestem jedynaczką . Niestety nie rozpieszczoną co jak sądzą moi przyjaciele jest bardzo dziewne . Moje życie kiedyś wyglądało jak jedno wielkie bagno , lecz od 2 lat wszystko się zmieniło . Mam naj,naj , najlepszych przyjaciół na świecie , na których mogę polegać . od nie dawna zeczeło się wiele dziać w życiu moim i mojej paczki . Wszystko zaczeło się jakiś tydzień przed wakacjami .
to było tak:
__________________________________________________________
20 cerwca 2012 - 15:25
Został ok. tydzień do zakończenia roku szkolnego . Ja , Amber , Melisa i Angela właśnie wracałyśmy ze szkoły . Idąc przez park zauważyłyśmy starszego , miłego pana , który dokarmiał ptaki , czy matki bawiące się z dziećmi w piaskownicy lub grające z nimi w piłkę . W pewnym momencie Melisa zatrzymałą się i powiedziała :
- Czy ja czasem nie zostawiłam telefonu w szkole ?!
- Nie ! - wykrzykneła Amber , która jak widać miała już dosyć ciągłego rotrzepania Mel .- Masz go w torbie w lewej przegrudce , w kieszeni , w której jest ta wielka dziura o której ciągle zapominasz. Nie musisz panikować
- Oj , no dobra , nie wymądrzaj się - po tych słowach , razem się śmiejąc ruszyłyśmy dalej .
Ok 5 min. później podbiegł do nas Mati z piękną , świeżą , czerwoną różą .
- Cześć kochanie - powiedział Mati do swojej dziewczyny (Melisa)
-OoO- powiedziałyśmy chórem
-Jak słodko- dodałam
-Oj , dobra , dobra - powiedziała pospiesznie Melisa .
Mati jest starsz o rok , ale wiek dla nas nie ma znaczenia . Wszyscy przyjaźnią się od około 2 lat . Wyjątkiem jest Melisa , z którą Mati chodzi od 6 miesięcy .
Ten sam dzień 19:40
Aga i ja właśnie rozmawiałyśmy przez telefon , gdy nagle przyszła Amber .
-Muszę kończyć , przyszła do mnie Ambi
-No spoko , pozdrów ją . Paa ;*-odpowiedziała mi Aga i zakończyłyśmy rozmowe .
Przez następne 10-20 min razem z Ambi rozmawiałyśmy o Matim i Mel .
-Myślisz , że Melisa jeszcze długo wytrzyma z Mateuszem ? - zapytałam Amber
- Z kąd mam wiedzieć ?! - odpowiedziała mi z lekkim zaskoczeniem
-Znasz ją lepiej , dłużej i więcej ci mówi niż mi
- No tak , ale nie wtrącam się w jej związek z Matim , rozumiesz ?! - odpowiedziała mi strasznie zbulwersowana .
-Tak , tak rozumiem , ale nie denerwuj się odrazu - mówiąc zaczełam chichotać .
Hahaha ... Ale śmieszne . Dobra szykujmy się już do wyjścia .
Wieczór - 20:20
Całą paczką wybraliśmy się do kina , po kinie na pizze i tak zleciał nam czas do 22:00
-Ja zwijam do domu , a wy ?- zapytała nas Aga
-Taa , ja też . Mam po drodze , idziemy razem ? - odezwała się Amber .
-No , spoko . Ktoś jeszcze chętny ? - zapytała ponownie Agnieszka .
Ja się pisze z Pawłem ! - powiedział pospiesznie Kamil
-A ty Angela ?- zapytałam
- Autobusem wróce .
- Mel? - zapytał Kamil
- Ja ją odprowadze ! - wyrwałsię Mati
-Spoko - ucieszyłyśmy się wszyscy
- to do jutra ... w szkole - pożegnała się Melisa i razem z Matim powędrowali w stronę jej do jej domu .
*************** OCZAMI MELISY ***********************
Idąc w ciszy Mati zaproponował grę w prawde . Z godziłam się bez namawiania .
Pierwsze pytanie padło :
- Całowałaś się już ??? - Ciekawski Mati zapytał dziwnym tonem .
- Nie twój interes !!! - Odpowiedziałam z kaprysem - wolę już iść w milczeniu - dodałam
- Ok , jak chcesz - odpowiedział mi , a następnie złapałmnie za ręke . Przez to pytanie Mateusza mam wiele pytań w głowie - po co pytał ? , Czy to on chce mnie pocałować ? Tego typu pytania nie dawały mi spokoju , choć pierwsze co przyszlo mi na myśl to,to , że to właśnie on chce mnie pocałować w najbliższym czasie ...
Godzina 22:22
Razem z Mateuszem w końcu doszliśmy pod mój dom . Skrępowani całą sytuacją , nawet nie potrafiliśmy się pożegnać . Gdy otwierałam drzwi ...
*************** OCZAMI MATEUSZA ***********************
- Czy mogę pozwolić jej odejść bez pożegnania ?
- Nie , tak nie może być !
- O boże , gadam sam do diebie. Mmm w myślach , ale to już coś . Dobra człowieku weż się w garść ! Kochasz ją to podbiegnij i ją pocałuj
- Niee , innym razem .
- co teraz! .. Nie bądz frajerem . Pocałuj ją !!! Ten pierwszy raz musi kiedyś nastąpić !
Pomyślawszy to podbiegłem gwałtownie do Melisy , zamknąłem jej drzwi przed nosem , spojrzałem jej głęboko w oczy i w końcu ją pocałowałem . Melisa lekko wystraszona moim nagłym zachowaniem , potrafiła wybaczyć mi nawet bez przeprosin wcześniejsze pytanie . Zakończyliśmy tą cudowną chwilę , ale mimo to staliśmy przed sobą i długo patrzeliśmy sobie w oczy .
- Kocham cię - wyszeptała nagle Melisa .
- Ja ciebie też - dodałem i przytuliłem ją mocno .
Po pożegnaniu ruszyłem do siebie , Melisa powiedziala
- Mati , no ten ... odpowiedz na twoje pytanie ... - zaczeła
- Nie , nie chcesz to nie mów - odpowiedziałem tak , bo stwierdziłem , że to pytanie było strasznie niedojżałę .
- Ale ja chce Ci powiedzieć !- wykrzyknęła Mel - Ten pocałunek to był mój pierwszy pocałunek i ... nigdy go nie zapomne . - mówiąc to Melisa zaczerwieniła się .
Pożegnała mnie ciepłym uśmiechem i weszła do domu ...
FriendsStory <3
Cześć!
Jestem Inga . Mam 15 lat i jestem jedynaczką . Niestety nie rozpieszczoną co jak sądzą moi przyjaciele jest bardzo dziewne . Moje życie kiedyś wyglądało jak jedno wielkie bagno , lecz od 2 lat wszystko się zmieniło . Mam naj,naj , najlepszych przyjaciół na świecie , na których mogę polegać . od nie dawna zeczeło się wiele dziać w życiu moim i mojej paczki . Wszystko zaczeło się jakiś tydzień przed wakacjami .
to było tak:
__________________________________________________________
20 cerwca 2012 - 15:25
Został ok. tydzień do zakończenia roku szkolnego . Ja , Amber , Melisa i Angela właśnie wracałyśmy ze szkoły . Idąc przez park zauważyłyśmy starszego , miłego pana , który dokarmiał ptaki , czy matki bawiące się z dziećmi w piaskownicy lub grające z nimi w piłkę . W pewnym momencie Melisa zatrzymałą się i powiedziała :
- Czy ja czasem nie zostawiłam telefonu w szkole ?!
- Nie ! - wykrzykneła Amber , która jak widać miała już dosyć ciągłego rotrzepania Mel .- Masz go w torbie w lewej przegrudce , w kieszeni , w której jest ta wielka dziura o której ciągle zapominasz. Nie musisz panikować
- Oj , no dobra , nie wymądrzaj się - po tych słowach , razem się śmiejąc ruszyłyśmy dalej .
Ok 5 min. później podbiegł do nas Mati z piękną , świeżą , czerwoną różą .
- Cześć kochanie - powiedział Mati do swojej dziewczyny (Melisa)
-OoO- powiedziałyśmy chórem
-Jak słodko- dodałam
-Oj , dobra , dobra - powiedziała pospiesznie Melisa .
Mati jest starsz o rok , ale wiek dla nas nie ma znaczenia . Wszyscy przyjaźnią się od około 2 lat . Wyjątkiem jest Melisa , z którą Mati chodzi od 6 miesięcy .
Ten sam dzień 19:40
Aga i ja właśnie rozmawiałyśmy przez telefon , gdy nagle przyszła Amber .
-Muszę kończyć , przyszła do mnie Ambi
-No spoko , pozdrów ją . Paa ;*-odpowiedziała mi Aga i zakończyłyśmy rozmowe .
Przez następne 10-20 min razem z Ambi rozmawiałyśmy o Matim i Mel .
-Myślisz , że Melisa jeszcze długo wytrzyma z Mateuszem ? - zapytałam Amber
- Z kąd mam wiedzieć ?! - odpowiedziała mi z lekkim zaskoczeniem
-Znasz ją lepiej , dłużej i więcej ci mówi niż mi
- No tak , ale nie wtrącam się w jej związek z Matim , rozumiesz ?! - odpowiedziała mi strasznie zbulwersowana .
-Tak , tak rozumiem , ale nie denerwuj się odrazu - mówiąc zaczełam chichotać .
Hahaha ... Ale śmieszne . Dobra szykujmy się już do wyjścia .
Wieczór - 20:20
Całą paczką wybraliśmy się do kina , po kinie na pizze i tak zleciał nam czas do 22:00
-Ja zwijam do domu , a wy ?- zapytała nas Aga
-Taa , ja też . Mam po drodze , idziemy razem ? - odezwała się Amber .
-No , spoko . Ktoś jeszcze chętny ? - zapytała ponownie Agnieszka .
Ja się pisze z Pawłem ! - powiedział pospiesznie Kamil
-A ty Angela ?- zapytałam
- Autobusem wróce .
- Mel? - zapytał Kamil
- Ja ją odprowadze ! - wyrwałsię Mati
-Spoko - ucieszyłyśmy się wszyscy
- to do jutra ... w szkole - pożegnała się Melisa i razem z Matim powędrowali w stronę jej do jej domu .
*************** OCZAMI MELISY ***********************
Idąc w ciszy Mati zaproponował grę w prawde . Z godziłam się bez namawiania .
Pierwsze pytanie padło :
- Całowałaś się już ??? - Ciekawski Mati zapytał dziwnym tonem .
- Nie twój interes !!! - Odpowiedziałam z kaprysem - wolę już iść w milczeniu - dodałam
- Ok , jak chcesz - odpowiedział mi , a następnie złapałmnie za ręke . Przez to pytanie Mateusza mam wiele pytań w głowie - po co pytał ? , Czy to on chce mnie pocałować ? Tego typu pytania nie dawały mi spokoju , choć pierwsze co przyszlo mi na myśl to,to , że to właśnie on chce mnie pocałować w najbliższym czasie ...
Godzina 22:22
Razem z Mateuszem w końcu doszliśmy pod mój dom . Skrępowani całą sytuacją , nawet nie potrafiliśmy się pożegnać . Gdy otwierałam drzwi ...
*************** OCZAMI MATEUSZA ***********************
- Czy mogę pozwolić jej odejść bez pożegnania ?
- Nie , tak nie może być !
- O boże , gadam sam do diebie. Mmm w myślach , ale to już coś . Dobra człowieku weż się w garść ! Kochasz ją to podbiegnij i ją pocałuj
- Niee , innym razem .
- co teraz! .. Nie bądz frajerem . Pocałuj ją !!! Ten pierwszy raz musi kiedyś nastąpić !
Pomyślawszy to podbiegłem gwałtownie do Melisy , zamknąłem jej drzwi przed nosem , spojrzałem jej głęboko w oczy i w końcu ją pocałowałem . Melisa lekko wystraszona moim nagłym zachowaniem , potrafiła wybaczyć mi nawet bez przeprosin wcześniejsze pytanie . Zakończyliśmy tą cudowną chwilę , ale mimo to staliśmy przed sobą i długo patrzeliśmy sobie w oczy .
- Kocham cię - wyszeptała nagle Melisa .
- Ja ciebie też - dodałem i przytuliłem ją mocno .
Po pożegnaniu ruszyłem do siebie , Melisa powiedziala
- Mati , no ten ... odpowiedz na twoje pytanie ... - zaczeła
- Nie , nie chcesz to nie mów - odpowiedziałem tak , bo stwierdziłem , że to pytanie było strasznie niedojżałę .
- Ale ja chce Ci powiedzieć !- wykrzyknęła Mel - Ten pocałunek to był mój pierwszy pocałunek i ... nigdy go nie zapomne . - mówiąc to Melisa zaczerwieniła się .
Pożegnała mnie ciepłym uśmiechem i weszła do domu ...
FriendsStory <3
Tagi:
Opowiadanie
POSTCIE:
1)Amber ( Ambi ) - Uwielbia śpiew i taniec . Kocha imprezować i spotykać się z przyjaciółmi. Nie cierpi szkoły ( jak każdy z naszej paczki ). Ma długie-bujne bląd loki sięgające do pasa z grzywką na bok . Jej ulubionymi kolorami są fioletowy i niebieski. Jest wysoka , szczupł , ma piękne błękitne oczy . Jest w wieku 15 lat .
2)Inga - Uwielbia imprezy , spotkania z przyjaciółmi . Jej hobby to taniec, w którym jest nprawde świetna . Nie cierpi fałszywych i wrednych ludzi .
Posiada średniej długości czarne włosy z gęstą , prostą grzywką . Jest średniego wzrostu , nie jest chuda , anie gruba - po prostu idealna . Ma szare oczy i jest w wieku 15 lat . Na razie jest singielką.
3)Melisa (Mel) - Uwielbia fotografię , sztukę (rysowanie-jest bardzo utalentowna) , spotkania i imprezy z przyjaciółmi . Nie cierpi fałszywości , udawania kogoś kim się nie jest oraz skojarzeń do każdego słowa . Ma krótkie brązowe włosy z dużą grzywką na bok , jest nieskiego wzrostu , szczupła i drobna. Jej ulubionym kolorem jest zielony . Ma 15 lat.
4)Angela (Angi)- Lubi wygłupy , imprezy , spotkania z przyjaciółmi . Nie lubi fochów , natrętności , szkoły , nagłej zmiany decyzji . Ma średniej długości ognioste rude włosy, jest średniego wzrostu ,szczupła , posiada śliczne zielone oczy . Jej ulubionym kolorem jest czarny . Od niedawna jest singielką .
5)Agnieszka (Aga,Aguś) - Lubi imprezy , spotkania z przyjciółmi , fotografię. Nie lubi fałszywych ludzi . Ma dosyć długie włosy w kolorze brązowym z pasemkami różnych odcieni brązu . Jest średniego wzrostu , szczupła , zielone oczy, ma 15 lat. Jej ulubionym kolorem jest czerwony . Jest singielką .
6)Kamil - Lubi skojarzenia , imprezy, spotkania z przyjaciółmi , sport . Nie lubi nudy , szkoły sztywnych ludzi , popisywania się . Jest ciemnym blondynem , ma krótki włosy jest wysoki i szczupły, ma niebieskie oczy i 15 lat . Jest singlem.
7)Paweł- Lubi imprezy , spotkania z przyjaciółmi, sport. Nie cierpi szkoły, nudy,sztywnych osób . Ma brązowe krótkie-brązowe włosy , jest wysoki i szczup, ma brązowe oczy, 15 lat. Jest singlem .
8)Mateusz (Mati)- Uwielbia imprezy, bujki, dobrą zobawe i spotykać sie z przyjaciółmi. Nie lubi szkoły, okłamywania przyjaciół, natrętności oraz nudy. Jego ulubiony kolor to czarny. Ma krótknie, czarne włosy z grzywką na bok, jest wysoki i szczupły, ma brązowe oczy. Status: w związku.
9)Igor-Uwielbia spotykać się z przyjaciółmi, imprezować, sport, wygłupy, dobrą zabawe i wesołe miasteczka. Nie cierpi szkoły, nudy, sztywnego towarzystwa oraz trzymania sie zasad. Ulubiony kolor to niebieski. Jest to blondyn z grzywką na bok z niebieskimi oczami. Jest wysoki i chudy jak szczypiorek.Ma 16 lat.
10)Artur- Lubi dobrą zabawe, imprezy, i wypady z przyjaciółmi. Nie lubi szkoły, nudy, wredności, kłamstw. Jest wysoki i dobrze zbudowany, szczupły. Jego ulubionym kolorem jest kolor zielony.Włosy na biebra w kolorze brązowym i czekoladowe oczy. Ma 16 lat. Status:wolny.
FrienndsStory <3
1)Amber ( Ambi ) - Uwielbia śpiew i taniec . Kocha imprezować i spotykać się z przyjaciółmi. Nie cierpi szkoły ( jak każdy z naszej paczki ). Ma długie-bujne bląd loki sięgające do pasa z grzywką na bok . Jej ulubionymi kolorami są fioletowy i niebieski. Jest wysoka , szczupł , ma piękne błękitne oczy . Jest w wieku 15 lat .
2)Inga - Uwielbia imprezy , spotkania z przyjaciółmi . Jej hobby to taniec, w którym jest nprawde świetna . Nie cierpi fałszywych i wrednych ludzi .
Posiada średniej długości czarne włosy z gęstą , prostą grzywką . Jest średniego wzrostu , nie jest chuda , anie gruba - po prostu idealna . Ma szare oczy i jest w wieku 15 lat . Na razie jest singielką.
3)Melisa (Mel) - Uwielbia fotografię , sztukę (rysowanie-jest bardzo utalentowna) , spotkania i imprezy z przyjaciółmi . Nie cierpi fałszywości , udawania kogoś kim się nie jest oraz skojarzeń do każdego słowa . Ma krótkie brązowe włosy z dużą grzywką na bok , jest nieskiego wzrostu , szczupła i drobna. Jej ulubionym kolorem jest zielony . Ma 15 lat.
4)Angela (Angi)- Lubi wygłupy , imprezy , spotkania z przyjaciółmi . Nie lubi fochów , natrętności , szkoły , nagłej zmiany decyzji . Ma średniej długości ognioste rude włosy, jest średniego wzrostu ,szczupła , posiada śliczne zielone oczy . Jej ulubionym kolorem jest czarny . Od niedawna jest singielką .
5)Agnieszka (Aga,Aguś) - Lubi imprezy , spotkania z przyjciółmi , fotografię. Nie lubi fałszywych ludzi . Ma dosyć długie włosy w kolorze brązowym z pasemkami różnych odcieni brązu . Jest średniego wzrostu , szczupła , zielone oczy, ma 15 lat. Jej ulubionym kolorem jest czerwony . Jest singielką .
6)Kamil - Lubi skojarzenia , imprezy, spotkania z przyjaciółmi , sport . Nie lubi nudy , szkoły sztywnych ludzi , popisywania się . Jest ciemnym blondynem , ma krótki włosy jest wysoki i szczupły, ma niebieskie oczy i 15 lat . Jest singlem.
7)Paweł- Lubi imprezy , spotkania z przyjaciółmi, sport. Nie cierpi szkoły, nudy,sztywnych osób . Ma brązowe krótkie-brązowe włosy , jest wysoki i szczup, ma brązowe oczy, 15 lat. Jest singlem .
8)Mateusz (Mati)- Uwielbia imprezy, bujki, dobrą zobawe i spotykać sie z przyjaciółmi. Nie lubi szkoły, okłamywania przyjaciół, natrętności oraz nudy. Jego ulubiony kolor to czarny. Ma krótknie, czarne włosy z grzywką na bok, jest wysoki i szczupły, ma brązowe oczy. Status: w związku.
9)Igor-Uwielbia spotykać się z przyjaciółmi, imprezować, sport, wygłupy, dobrą zabawe i wesołe miasteczka. Nie cierpi szkoły, nudy, sztywnego towarzystwa oraz trzymania sie zasad. Ulubiony kolor to niebieski. Jest to blondyn z grzywką na bok z niebieskimi oczami. Jest wysoki i chudy jak szczypiorek.Ma 16 lat.
10)Artur- Lubi dobrą zabawe, imprezy, i wypady z przyjaciółmi. Nie lubi szkoły, nudy, wredności, kłamstw. Jest wysoki i dobrze zbudowany, szczupły. Jego ulubionym kolorem jest kolor zielony.Włosy na biebra w kolorze brązowym i czekoladowe oczy. Ma 16 lat. Status:wolny.
FrienndsStory <3
Tagi:
postacie
Hej, stwierdziłam, że napisanie opowiadania na blogu, w dodatku własnego będzie wielką przygodą. Wkręciła mnie w to kumpela czytając pewnego bloga. Od razu informuje, że wszystko w tym opowiadaniu będzie w połowie oparte na faktach. Byłoby mi miło gdybyście przesyłali ten blog do znajomych. To chyba wszystko ; ).
Ps.Chciałabym abyście dodawali pod rozdziałami komentarze z opiniami tak abym wiedziała czy dobrze piszę, czy wam się podoba oraz miała pojęcie, że ktoś w ogóle to czyta.
FriendStory <3
Ps.Chciałabym abyście dodawali pod rozdziałami komentarze z opiniami tak abym wiedziała czy dobrze piszę, czy wam się podoba oraz miała pojęcie, że ktoś w ogóle to czyta.
FriendStory <3
Tagi:
Powiadomienie


